Odkąd byłam małą dziewczynką fascynowali mnie szczudlarze Warszawa. Wydawali mi się bajkowymi postaciami nie z tego świata, kimś kto potrafił zaczarować świat i sprawić, że jest on lepszym miejscem. Zazwyczaj taką postacią, która fascynuje dzieci w tym wieku jest Mikołaj, ale dla mnie on zawsze był gdzieś na dalszym planie i to właśnie szczudlarze Warszawa zastępowali jego miejsce. Myślałam nawet kiedyś, że być może to oni przynoszą dzieciom prezenty, bo przecież łatwiej im niż Mikołajowi dosięgnąć do okna i włożyć prezent. Tym bardziej, że u mnie na wsi była taka tradycja, że na szóstego grudnia czyściło się buty i stawiało się je na okno i rano można było znaleźć w nich prezent albo jak ktoś był niegrzeczny to obierki od ziemniaków, co się raczej nie zdarzało. Kiedy wpisałem sobie w wyszukiwarkę hasło noclegi na Kaszubach byłem przerażony ilością miejsc, która się pojawiła w ofercie. I zacząłem się zastanawiać, jak zawęzić krąg wyboru. Cena nie odgrywa aż tak dużej roli, bo większość tych noclegów jest w naprawdę bardzo przystępna cenowo. Lokalizacja też nie jest aż tak ważna, bo większość tych miejsc po prostu jest na Kaszubach, więc wiadomo, że będzie tam pełno lasów, sporo wody i tak dalej. Stwierdziłem więc, że ograniczę się do pierwszych dziesięciu propozycji Google po wpisaniu noclegi na Kaszubach i z tego właśnie coś sobie wybiorę. Skoro te strony pojawiają się jako pierwsze to prawdopodobnie mają najwięcej wyświetleń, a jeśli mają najwięcej wyświetleń to są najbardziej popularne. Tak mi się przynajmniej wydaje.